Homeopatia, Sekty, Satanizm

Ostatnimi czasy sporym zaciekawieniem cieszą się farmaceutyki homeopatyczne. Nie bacząc na to, że nie należą do niedrogich farmaceutyków, dzięki rozreklamowaniu są nierzadko wybierane. W rzeczywistości cała homeopatia to... po prostu kpina. Ze strony dywagacji naukowych nie ma sensownego argumentu przeważającego na jej korzyść. Elementami leków homeopatycznych są substancje, które w żaden sposób nie wiążą się z leczeniem, a także są rozcieńczane w takim stopniu, że w rzeczywistości, jeśli nabywamy lek homeopatyczny, posiadamy jedynie czystą wodę lub cukier, gdyż oprócz tych żadna inna substancja w tak rozcienczonej postaci nie ma możliwości istnieć. Zażywanie farmaceutyków homeopatycznych, jeżeli w ogóle przynosi poprawę zdrowia, to tylko z tej racji, że człowiek chory wierzy, że przyjmuje środki prawdziwe i to założenie poprawia zdrowie. Nie ma innych argumnetów.

Jeśli zastanawiamy się nad sektami, jako sztandarowy przykład zjawiska mamy na myśli satanizm. W rzeczywistości trudno wprost uznać satanizm za sektę. Głównie jest to ideologia stawiająca człowieka w miejsce Boga, rozpowszechniająca hasła niczym nie skrępowanej wolności pozbawionej ograniczeń. W praktyce jednak rzeczywiście przeważnie dzieje się tak, że sympatycy satanizmu tworzą organizacje o profilu klasyfikującym je jako sekty. Chodzi tu konkretnie o zorganizowane grupy satanistyczne, które w regularnych odstępach czasu się skupiają na swych "nabożeństwach", będących bez wątpienia przykrą karykaturą nabożeństw chrześcijańskich. Bycie członkiem takich grup bardzo często zmierza do zrujnowania psychiki i przyczynia się do tego, że wydaje się niemożliwym z nich się wydostać. W skrajnych sytuacjach odcięcie się od grupy może być nawet utrudnione z powodu straszenia i zagrożenia życia.

Jedną z bogatych, a zarazem najbardziej ciekawych sekt świata jest scjentologia. Jej członkami jest wiele gwiazd związanych z rozrywką, a konkretnie Tom Cruise i John Travolta. Wierzenia scjentologii czerpią z pomysłów pisarza science-fiction Rona Hubbarda. Według wyznawców tej sekty tylko metody terapeutyczne stosowane przez scjentologię mają moc wyswobodzić umysł od ciężkich przeżyć z przeszłości. W czasie werbowania scjentolodzy zachęcają do wypełnienia testu psychologicznego, gdzie pytania są tak skonstruowane, aby każdy otrzymał wynik proponujący skorzystanie z metod scjentologów. Bez wątpienia, że jest to destrukcyjna organizacja, do której należenie kończy się niezbyt zadowalająco.

Jednym z największych wyznań w naszym kraju są świadkowie Jehowy. Wielu ludzi nie zgadza się na uznawanie ich za sektę, jednak prawda jest taka, że za sektę uznaje świadków Jehowy przeważająca większość znawców tej dziedziny. Przeciwnicy zwracają uwagę głównie na błędy w interpetacji Biblii, jakich dopuszczają się Świadkowie Jehowy. Przydałoby się też skierować uwagę na takie sprawy, jak choćby ukrywanie przed światem zewnętrznym nadużyć seksualnych. Jest to obraz zjawiska, które zdecydowanie powinno skłaniać do poszukiwań. Najbardziej szczegółowym źródłem wiedzy w sprawie tej organizacji są ci, którzy z niej odeszli.

Sekty to jedno z interesujących zjawisk dzisiaj. Można by doszukiwać się przyczyn, dlaczego dzieje się tak, że ktoś porzuca swoją obecną formację religijną i zamierza wejść do sekty. Zastanówmy się, czy jest tak ze względów religijnych, czy może są jakieś przyczyny. Wielu badaczy wyjaśnia przynależność do sekty ciekawymi metodami szukania nowych członków, jakie te sekty stosują. Mówi się tu często o psychomanipulacji, która sprytnie wykorzystana może łatwo doprowadzić do zmiany poglądów. Najczęściej mowa jest o tym, że na wejście do sekty są najbardziej podatne osoby słabe psychicznie i przechodzące załamanie. Jednakże ten problem może jednak spotkać każdego człowieka.


||||||||||||||||||||||